Montana87
Wiek: 25 Dołączył: 18 Sie 2010 Posty: 50 Otrzymał 2 piw(a) Skąd: Oleśnica
Wysłany: 15 Luty 12, 12:49
sali co do tych puchaczy to chyba się sprawdza jak napisałeś to mi się przypomniało że koło mnie w parku mały gniazdo puchacze ,tylko w tamtym roku z tego co wiem złapał się przypadkiem 1 nad stawem w sidła bardzo było go szkoda sąsiadowi i tak naprawdę nigdy u nas nie było problemów takich jak teraz z jastrzębiem
a tak dla waszej ciekawosci dziś krogulec czy jak Wy go nazywacie wróblarz trafił mojego samca 12sto letniego był juz biedaczek na emeryturce ale młode po nim szły ładnie ze smutkiem sie patrzyłem jak go zjada ale trzeba sie z takimi widokami pogodzić przyroda
samica krogulca jest wielkosci samca jastrzebia mało kto je poznaje najbardziej widoczną róznica sa nogi i oprawa oczu jesli uda Ci sie tak blisko podejsc
krymek18
Nr. oddziału: 0214 Ryki
Wiek: 22 Dołączył: 07 Sty 2009 Posty: 194 Otrzymał 4 piw(a) Skąd: TURZYSTWO
Wysłany: 15 Luty 12, 23:20
sali.
kolo jakiego parku mieszkasz?
_________________ Dużo chęci, mało kasy. I to jest ból.
wracajac do puchacza to kolega sciagnoł odgłosy puchacza puszcza co jakis czas i jastrzab trzyma sie z daleka czy to działa nie wiem ja mam kilka ptaków drapierznych na placu i jak na razie jeszcze nigdy nie uderzył w okolicy domu ale juz 200 300 m nawet krogulec sie połaszczy moje lataja nad rzeke i tam najczesciej cos je trafia zycie nie mam czasu na pilnowanie gołebi to moje wekendowe zajecie i radosc patrzenia jak sa na niebie i jak z lotu wraca
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum