Witam. Proszę o pomoc. Na moim balkonie kilka dni temu gołębie zrobiły sobie gniazdo. Szybko pojawiło się jajko, więc postanowiłam pozwolić im je spokojnie wysiedzieć. Rzadko korzystałam z balkonu, starałam się ich nie płoszyć, ale przyznaję, że parę razy jeden z gołębi uciekł, gdy wchodziłam wywiesić pranie, zaraz jednak wracał.Przez pierwszych kilka dni oboje rodziców wysiadywało na zmianę jajo, aż do dziś. Wczoraj była paskudna pogoda i mocno wiało, dziś rano też - czy to mogło być powodem, że uciekły? Niestety dziś cały dzień żaden z gołębi nie pojawił się w gnieździe. Czy one opuściły jajo? Co mam zrobić? Dochodzi wieczór i boję się, że zaraz wychłodzi się i pisklę się już nie wylęgnie. Nie mam pojęcia o gołębiach. Jak długo jeszcze na nie czekać i co ewentualnie zrobić z jajem, gdy rodzice się nie pojawią?
W gnieździe znów są gołębie! Nie wiem czy to te same, ale siedzą na tym jaju. Zastanawiam się co teraz zrobić, skoro z tamtego jajka nic się nie wylęgnie? Czy one same się zorientują i odlecą czy będą siedziały tu do skutku? Jajko było półtorej doby samo. Może to są inne gołębie? Podobno mają w instynkcie żeby wysiadywać nawet podrzucone jaja.
Za miesiąc się wyprowadzam do innego mieszkania i obawiam się, że właściciel tego nie będzie szczęśliwy z bałaganu na balkonie. Gdybym miała pewność, że za kilka tygodni wszystko się skończy, ale w tej sytuacji.... :/
Sprawdziłam. Gołębie wysiadują to jedno jajo, które leżało opuszczone ponad dobę. Innego nie ma w gnieździe. I co teraz? Skoro z niego się nic nie wylęgnie, powinny dać sobie spokój, bo będą na nim siedzieć w nieskończoność? Czy same się zorientują? Czy przepędzić je i wyrzucić to i tak stracone już jajo?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum