Pomógł: 7 razy Dołączył: 27 Kwi 2008 Posty: 1590 Otrzymał 24 piw(a) Skąd: mazowsze Diamenty: 30
Wysłany: 13 Październik 08, 18:20
Ztego co wiem w nie których krajach gołebie nie sa zaliczane do drobiu .Hodowcy gołebi nie mają żadnych zakazów .Moze i u nas ktoś sie tym zajmie żeby gołebie wyłączyc z drobiu.
Nr. oddziału: 0420 Pomógł: 1 raz Wiek: 16 Dołączył: 12 Sty 2008 Posty: 635 Otrzymał 6 piw(a) Skąd: Palcza
Wysłany: 14 Październik 08, 14:41
Dziwne ze caly rok nie ma ptasiej grypy tylko jak sie zima zbliza to odrazu ptasia grypa sie pojawia padnie ptaszek i juz w calym kraju zakaz,a moze jeden z drugim by sie zastanowil ze ptaki umieraj zzimna albo glodu a nie z powodu ptasiej grypy.Jak zima przychodzi to wiadomo ze duzo ptakow pada.
Nr. oddziału: 092
Wiek: 18 Dołączył: 31 Maj 2008 Posty: 68 Otrzymał 6 piw(a)
Wysłany: 14 Październik 08, 14:45
Ale ta ptasia grypa w niemczech jest potwierdzona przecierz badali te ptaki które padły a na przejścu granicznym leżą materace nasączone jakimś sierdokiem po których trzeba przechodzić zeby się nie przenosiło.
Nr. oddziału: 094 Pomógł: 1 raz Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 338 Otrzymał 4 piw(a)
Wysłany: 14 Październik 08, 15:46
Dziwi mnie to, że jak coś się dzieje na świecie to ptasia grypa wyskakuje albo jakaś inna epidemia. Ogólnie nie obchodzi mnie co tam ludu wyprawia, czy hodują jakieś wirusy czy nie. Dziwne jest też to, że ptasia grypa pojawia się nagle i to znikąd.
Nr. oddziału: 094 Pomógł: 1 raz Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 338 Otrzymał 4 piw(a)
Wysłany: 14 Październik 08, 16:45
No tak, ale przecież ptaki nie wędrują z jednej do drugiej miejscowości w Niemczech, tylko z jednego miejsca świata do drugiego ale oddalonego o kilka tysięcy kilometrów, więc jakim cudem trafiło na jedna biedną kaczkę? Dlaczego nie były chore inne ptaki?
Pomógł: 7 razy Dołączył: 13 Sty 2008 Posty: 390 Otrzymał 8 piw(a)
Wysłany: 14 Październik 08, 17:33
Wiesz ptaki muszą robić jakies przystanki w tak długiej drodze nie?? Wg mnie w stadzie są mocniejsze i słabsze ptaki te słabsze mogą przenosić wirus na inne ptaki które w przyszłości będą jego nosicielami. Taki ptak może gdzie kolwiek zostawic zaczątki wirusa a te moga byc przyniesione do takiej fermy bądĽ do ptaka który zyje na wolnym wybiegu i prosta sprawa. Wg mnie tak to wygląda.
[ Dodano: 14 PaĽdziernik 08, 21:14 ]
Kupuje w płynie takie do wody odrobaczenie potem jade wszystkich mycosalmovirem. Nie ma żadnych chorób u gołębi. Jak wam srają na zielono kupcie sobie nifuramicin to jest w saszetce i dają miareczke do tego. Ja kupuje na 12 litrów i daje całą saszetke. Jak będziecie kupować to poprosicie aby wam wytłumaczono sposób podania.
Witam ;) miałem tę paskudną chorobą przez ostatnią zimę w moim golebniku...;( musiałem pozabijać prawie wszystkie ptaszki , gdyż były nosicielami i zarażały inne , niestety wtedy jeszcze nie szczepiłem golebi , teraz wiem ze mozna tych chorób uniknąć poprzez zaszczepienie swoich ptaków . Ta choroba jest to najgorsza choroba z jaką się spotkałem w mojej przygodzie z golebiami . pozdrawiam
Witam ja juz drugi raz miałem ta chorobe w stadzie. Za pierwszym razem straciłem kilka ptakow a teraz az 30 sztuk :( :( :( czyli połowe stada, w wiekszosci ładne gołebie. U mnie wzieeło sie to chyba stad ze chdziły pic wode do pobliskiego odpływu z szamba :( wody miły poddostatkiem ale i tak piły tamta. dostawały profilaktycznie rózne specyfiki. Poczytałem troszke wasze wczesniejsze posty i spróbuje kilka nowych rzeczy tak jak piszecie. Pozdrawiam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum