Witam! Niewiem w czym tkwi problem...otóz młode tego roczne,upierzone,latające umierają.Nie tak odrazu ale są coraz słabsze...slabsze aż do zdechniecia.Dzieje sie tylko u młodziaków,stare zyją i nic sie nie dzieje.W czym tkwi problem?zawczesnie zostają otrącone od karmienia?jak można pomóc?