Od jakichś 2 miesięcy hoduję gołębie, 4 garłacze najprawdopodobniej pomorskie (rude, łapciate). Problem polega na tym, że pół dnia śpią na dachu a drugie pół dnia chodzą po ziemi, tak jakby to były kury. Jak je przegonie to nie zrobią nawet jednego okrążenia nad domem tylko polecą prosto na dach sąsiada, posiedzą i wrócą. A ja oczywiście chcę aby kołowały w powietrzu możliwie jak najwięcej. Czy jeśli dokupię do niech parkę pocztowych to te pocztowe je rozlatają czy może nauczą się od garłaczy kurowatego trybu życia? Nie chcę sie ich pozbywać bo są ładniejsze niż jakiekolwiek pocztowe, nie mniej jednak ważniejsze jest aby latały. Co o tym sądzicie wystarczy parka pocztowych aby całe stadko latało??