Przed dwiema godzinami na moim parapecie wylądował obrączkowany gołąb. Ma 2 obrączki, jednak nie zdążyłam się im przyjrzeć, bo chyba zbyt gwałtownie się do niego zbliżyłam i odleciał przez płot na dach sąsiada (tzn nie bał się mnie dopóki nie wyciągnęłam ręki - chyba za szybko). Sąsiada nie ma w domu, a gołąb wyglądał na wycieńczonego - nie wiem, co z nim zrobić. Nie chcę go tak zostawiać, a nie wiem, jak go zwabić, siedzi tam i nie rusza się od dwóch godzin... Macie może jakiś pomysł? Próbowałam gwizdać, klaskać, wołać, szeleścić ziarnem. Niestety nie mam doświadczenia z gołębiami (mam jedynie psy, koty i papugę :P )[br /] Prosiłabym o szybką odpowiedź